MONTE CASSINO

W lipcu 2002 roku byłem z rodziną w Europie i miałem okazję pojechać na Monte Cassino. Zrobiłem kilkanaście zdjęć, które umieszczam dla wszystkich tych, którzy tam jeszcze nie dotarli. Parę uwag, żadne ze zdjęć nie oddaje ogromu góry, na której usytuowany jest klasztor. Cmentarz polskich żołnierzy znajduje się na niewielkiej płaszczyźnie, zaraz poniżej klasztoru. Są tam także, każdy osobno, cmentarze żołnierzy amerykańskich, brytyjskich i niemieckich. Sam klasztor zamknięty jest dla turystów, mieszkają tam obecnie zakonnice zakonu benedyktynów. Wjechaliśmy na cmentarz samochodem po wąskiej, wykutej w skale drodze, która wije się tworząc przyprawiające o zawrót głowy zakręty. Rozumiem teraz dlaczego twierdza zdobyta została dopiero po trzech miesiącach walk. Każde kamieniste miejsce na stoku góry musiało być wymarzonym miejscem do jej obrony. Bedąc na szczycie góry, na cmentarzu tak daleko od polskiej ziemi, w otoczeniu setek krzyży z polskimi nazwiskami, powiewającymi wysoko polskimi sztandarami, nie sposób nie uronić paru łez...

 

Klasztor (strzałka) widziany z miejscowości Cassino
    Widok cmentarza z klasztoru
Parafraza termopilskiego epitafium "Przechodniu powiedz Polsce żeśmy polegli wierni w jej służbie"
Widok z klasztoru